Historia, która zaczęła się od zapachu Chanel No. 5
Historia 7 z 20 – cykl „Perfumy łączą, nie dzielą”
(Włochy | Mediolan)
Ta historia jest trochę inna niż poprzednie.
To opowieść o dojrzałej miłości — o małżeństwie z bardzo długim stażem, w którym dwoje ludzi przez lata uczyło się siebie nawzajem, akceptacji i tego, że w życiu nie zawsze jest idealnie.
Ale mimo różnych momentów zawsze wracali do jednego prostego wyboru: bycia razem.
Poznaliśmy pana Giovanniego dzięki jego córce, która zaprosiła nas na rozmowę.
Powiedziała tylko jedno zdanie:
„Mój tata ma historię o perfumach. I o miłości.”
Giovanni ma dziś 85 lat.
Spokojny, bardzo sympatyczny człowiek, który opowiada o swoim życiu z ogromną czułością i szacunkiem do wspomnień.
Podczas rozmowy szybko okazało się, że jego historia to tak naprawdę historia jednego zapachu.
Zapachu, który przez większość życia towarzyszył jego żonie.
Chanel No. 5.
Mediolan, koniec lat sześćdziesiątych
Giovanni miał wtedy dwadzieścia dwa lata i studiował architekturę.
Pewnego wieczoru został zaproszony na spotkanie do znajomych.
To była jedna z tych domowych imprez, gdzie przychodziło kilkanaście osób — ktoś przynosił wino, ktoś jedzenie, a rozmowy potrafiły trwać do późnej nocy.
Dopiero później okazało się, że on i Sofia mieli kilku wspólnych znajomych.
To właśnie dzięki nim znaleźli się tego samego wieczoru w jednym mieszkaniu.
Sofia przyszła trochę później.
Giovanni wspomina, że zanim jeszcze zobaczył ją w drzwiach, poczuł zapach.
Delikatny, elegancki i bardzo charakterystyczny.
Dopiero chwilę później zobaczył ją wchodzącą do pokoju.
„Najpierw poczułem zapach, dopiero potem zobaczyłem Sofię” — mówi dziś z uśmiechem.
Nie znał się wtedy jeszcze na perfumach.
Nie wiedział, że to jeden z najbardziej znanych zapachów na świecie.
Ale zapamiętał go od razu.
Później dowiedział się, że były to perfumy Chanel No. 5.
Kobieta, która kochała zapachy
Sofia miała ogromną wrażliwość na zapachy.
Uwielbiała perfumy i potrafiła długo opowiadać o nutach zapachowych, o składnikach i o tym, jak zapach zachowuje się na skórze.
To właśnie ona zaraziła Giovanniego swoim zainteresowaniem zapachami.
Giovanni śmieje się dziś, że wcześniej perfumy były dla niego po prostu perfumami.
„Dopiero Sofia nauczyła mnie je naprawdę czuć.”
Często powtarzała mu jedną rzecz:
„Perfumy są trochę jak ludzie.
Na każdym pachną inaczej.”
Miała kilka ulubionych zapachów, ale do jednego zawsze wracała.
Chanel No. 5.
Zapach, który nie musi się podobać każdemu
Giovanni mówi też coś bardzo ciekawego o tym zapachu.
Uważa, że to perfumy, które nie muszą podobać się wszystkim.
„To bardzo specyficzny zapach” — mówi.
„Nie każdy za nim przepada.”
Ale jednocześnie wspomina, że w tamtych czasach miał w sobie coś wyjątkowego.
Był elegancki, charakterystyczny i zupełnie inny niż wiele innych perfum.
Sofia tłumaczyła mu też jedną bardzo ważną rzecz.
Że zapach zawsze pachnie inaczej na różnych osobach.
Perfumy reagują ze skórą — z jej temperaturą, naturalnym zapachem i pH.
Dlatego ten sam zapach może pachnieć zupełnie inaczej na dwóch osobach.
Giovanni pamięta, że na Sofii Chanel No. 5 pachniał wyjątkowo dobrze.
Był elegancki, miękki i bardzo kobiecy.
Ale kiedy wiele lat później ich córka spróbowała tych samych perfum, efekt był zupełnie inny.
„Na niej ten zapach pachniał zupełnie inaczej” — wspomina Giovanni.
Sofia tylko się wtedy uśmiechnęła i powiedziała:
„Widzisz?
Dlatego perfumy są takie ciekawe.”
Wspólne życie
Pobrali się kilka lat później.
Zbudowali dom pod Mediolanem.
Wychowali dzieci.
Pracowali, podróżowali i prowadzili zwyczajne życie.
Giovanni mówi dziś o tym bardzo spokojnie:
„Nie było idealnie. Nigdy nie jest.”
Ale zaraz dodaje:
„Zawsze wybieraliśmy siebie.”
Z czasem stali się nie tylko małżeństwem.
Stali się najlepszymi przyjaciółmi.
Rozmawiali o wszystkim — o pracy, o dzieciach, o problemach, o planach na przyszłość.
Czasem się kłócili.
Czasem śmiali do późnej nocy.
Ale nauczyli się jednej bardzo ważnej rzeczy.
Żyć razem.
Akceptować swoje wady.
Tolerować różnice.
I nie odchodzić wtedy, kiedy robi się trudno.
Giovanni mówi dziś:
„Miłość to nie tylko dobre chwile.
Miłość to decyzja, żeby zostać.”
Zapach, który zawsze wracał
Jedna rzecz przez lata się nie zmieniła.
Zapach Sofii.
Giovanni mówi, że często potrafił rozpoznać jej obecność w domu zanim jeszcze ją zobaczył.
Wystarczyło, że poczuł zapach Chanel No. 5.
Dla niego ten zapach nigdy nie był tylko perfumami.
Był częścią niej.
Najtrudniejszy czas
Po ponad trzydziestu latach wspólnego życia Sofia poważnie zachorowała.
Na początku nikt nie chciał w to uwierzyć.
Potem przyszły badania, szpitale i długie miesiące leczenia.
To był najtrudniejszy czas w ich życiu.
Giovanni spędzał z nią każdą możliwą chwilę.
Siedział przy jej łóżku w szpitalu.
Czytał jej książki.
Rozmawiali o zwykłych rzeczach.
Czasem tylko siedzieli razem w ciszy.
Ale byli razem.
Mały rytuał
Sofia nawet w chorobie nie straciła jednej rzeczy.
Miłości do zapachów.
Czasami prosiła Giovanniego:
„Podaj mi mój flakon.”
Jedno delikatne psiknięcie perfum na nadgarstek.
Chwilę później się uśmiechała.
Jakby ten zapach na moment przenosił ją do normalnego życia sprzed choroby.
Dziś
Sofia odeszła kilkanaście lat temu.
Miała wtedy około siedemdziesięciu lat.
Dziś Giovanni ma osiemdziesiąt pięć i od ponad dekady żyje bez niej.
W ich sypialni wciąż stoi stara toaletka, przy której Sofia przez lata szykowała się rano.
Na tej samej toaletce nadal stoi flakon Chanel No. 5.
Giovanni mówi, że czasami bierze go do ręki i przez chwilę wdycha zapach.
Nie dlatego, żeby wracać do przeszłości.
Ale dlatego, że w tym zapachu jest całe ich wspólne życie.
Pierwsze spotkanie.
Wspólne lata.
Rozmowy do późnej nocy.
I miłość, która nie skończyła się w dniu jej odejścia.
Na koniec naszej rozmowy Giovanni powiedział jeszcze jedno zdanie:
„Najbardziej brakuje mi rozmów z nią.”
Bo zapachy przechowują wspomnienia
Niektóre zapachy stają się częścią czyjejś historii.
Towarzyszą ludziom przez lata.
Są świadkiem pierwszych spotkań, codziennych chwil i momentów, które zmieniają wszystko.
Dla Giovanniego takim zapachem zawsze będzie Chanel No. 5.
Bo w tym zapachu wciąż jest Sofia.
Twoja historia też może zostać opowiedziana
Być może w Twoim życiu jest zapach, który przypomina Ci ważny moment.
Pierwsze spotkanie.
Podróż.
Osobę, która zmieniła Twoje życie.
Jeśli tak — napisz do nas.
Bo czasem wystarczy jeden zapach, żeby przypomnieć sobie, jak wszystko się zaczęło.
I każda taka historia zasługuje na to, żeby ją opowiedzieć.


Laisser un commentaire
Ce site est protégé par hCaptcha, et la Politique de confidentialité et les Conditions de service de hCaptcha s’appliquent.